• Wpisów: 55
  • Średnio co: 58 dni
  • Ostatni wpis: 7 lat temu, 23:22
  • Licznik odwiedzin: 19 329 / 3280 dni
 
mari
 
a ja jeszcze nie śpię...

później rano czuję się jak na haju... oczy uciekają do tyłu czaszki, głowa jest ciężka, chce mi się palić...

teraz też chce mi się palić...

tak przeglądając najnowsze wpisy na pingerze
stwierdziłam, że bycie z moim byłym, to jedna wielka krzywda... i zostawiła po sobie wielką ranę, wielki ślad...
Love-comment-99.gif

bo oddałam mu się do cna. na każde skinienie, a każdy szept, na każdą chwilę...
a on tylko mnie zmieniał...
drążył w moim brzuchu, wyciągał wnętrzności, i zastępował je mechanizmem zaprogramowanym na autodestrukcję...
krew.jpg

zamiast żołądka miałam sprzęgło. odpowiadało za zmiany funkcji żywienia. jadłam to czego nie lubię, lub nie jadłam z jego powodu...
zamiast wątroby miałam pustkę. żadnych imprez, żadnych spotkań ze znajomymi, nic...
zamiast pęcherza moczowego miałam tylko pustynię. sikać mi się nie chciało, bo nie jadłam i nie popijałam...
jako bezmózga istota... mózg wyparował, zostały tylko części odpowiadające za pikanie organizmu, za wdechy i wydechy, i podstawy nauki wszechmocnej wiedzy przekazywanej mi przez niego...
zamiast serca było naiwne narzędzie, wykorzystujące oczy jako zafałszowane lustro jego obrazu, i uszy, bym wraz z tego narzędzia drżeniem mogła ślepo wykonywać jego polecenia...

nic tylko walić głową o mur...
GŁUPIA! GŁUPIA! GŁUPIA!
bang_head_here.gif

i nagle uciekło.
trzymało się na cienkiej nitce...
ale ona pękła...
boleśnie otworzyłam oczy. za późno.

a teraz cierpi on. mój chłopak. jestem z nim rok. ale nie potrafię się otworzyć... znowu...

dla byłego pisałam wiersze...
tam było...
"...wejść nie chce przez serca drzwi,
choć ma do nich klucz.
sama dałam go mu..."
czy jakoś tak... nie ważne...

to smutne. smutne,,, smutne,,,

jestem straszna,,,

mam doła,,,

dlaczego to wszystko musi takie być?

nienawidzę... siebie...
sadness.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego