• Wpisów: 55
  • Średnio co: 58 dni
  • Ostatni wpis: 7 lat temu, 23:22
  • Licznik odwiedzin: 19 329 / 3280 dni
 
mari
 
w sumie nie wiem co myśleć...
smsy typu "gdybym mógł cofnąć czas byłabyś moja" trochę... mnie dobijają...

ale teraz do jutra nie mam z nim kontaktu. siedzę sobie w domu... od dawna nie miałam dnia tylko dla siebie... tak dawna, że nie wiem za co się złapać, czy zacząć się uczyć na wtorek na poprawkę, czy może rysować coś, czy słuchać muzyki, uszyć sobie coś... mam tak wiele rzeczy do zrobienia i chęci... a nie chwila... wylegiwanie się w łóżku o tej porze to coś wspaniałego...

nikt dziś do mnie nie pisze, nie dzwoni, nie chce się spotkać... wszyscy są zajęci... ah... coś wspaniałego... dzień samotności xD

fiona apple pinger.jpg

siedząc dziś w nocy narysowałam dwa obrazki, to jeden z nich. drugi jeszcze nie skończony. wszystko w muzyce trochę przygnębiającej, ale pięknej...

choć koleżanka (M.) powiedziała mi "Mari nie myśl, a jeśli już musisz, to mi o tym nie mów"... tak sobie myślę... że mogłabym się przespać z moim kolegą... ale z drugiej strony tak długo byliśmy dla siebie tylko kolegami, czy tam "przyjaciółmi", że chyba wstyd by mnie pożarł przed/w trakcie tego stosunku...
poza tym on powiedział, że jest strasznym moralistą, no i nie wie co by zrobił po tym stosunku... bla bla bla. powiedziałam mu, że pewnie by powiedział swojej dziewczynie (dokładniej *narzeczonej*) o tym, a on że nie, że niby by tego nie zrobił... bla bla...

teraz trochę już go zrażam do siebie... boję się zrobić jakiś... krok w przód...?

ja mam chłopaka, on ma narzeczoną. nie ma o czym mówić... prawie...

może jutro z nim się spotkam...


*trzeba coś porobić, nie można ciągle odpoczywać od życia*

nikt nie przejdzie go za nas...

Nie możesz dodać komentarza.